Ktoś musiał zniesławić Józefa K., bo pewnego ranka, choć nie zrobił nic złego, został aresztowany.
Ktoś musiał zniesławić Józefa K., bo pewnego ranka, choć nie zrobił nic złego, został aresztowany.
Tego samego autora i na pokrewne tematy.
Od pewnego punktu nie ma już powrotu. To jest punkt, do którego trzeba dotrzeć.
Każdy ma prawo mówić, co myśli, ale nie ma prawa, które zmuszałoby kogokolwiek do słuchania.
Każdy lichwiarz i łajdak mógł sobie kupić za kilka groszy tytuł «wielkiego patrioty narodu».